| | Przykłady starych szyldów reklamowych. Amerykańskie stare reklamy. Reklama i projektowanie graficzne nie pojawiły się wraz z wynalezieniem komputerów. Ku - być może - zdziwieniu młodszych pokoleń, promocyjne i handlowe walory ilustracji były znane i wykorzystywane już w czasach, gdy podstawowym wyposażeniem grafika był zestaw farb i pędzli. Jak dzisiaj wyglądają reklamy, które wykorzystywały technologię właściwą raczej malarstwu pejzażowemu, niż reklamowemu biznesowi? Doskonale.
Numer jeden: bardzo truskawkowe lody. Strawberry to po angielsku „truskawka"; słowo very oznaczające „bardzo" posłużyło tu do stworzenia gry słów opisującej „bardzo truskawkowy" i „bardzo dobry" zarazem deser, do którego zachęca nas nie tylko apetycznie odmalowana porcja słodyczy, ale i nie mniej kusząca modelka. Dopracowana kolorystyka to kolejna zaleta tej reklamy. | | Numer dwa: letnia kraina świeżych owoców. Producenci warzyw i owoców od dawna mieli podobny problem - ich produkty niezależnie od jakości wyglądają zawsze podobnie do oferty konkurencji. Poza wyjątkowymi przypadkami trudno bowiem odróżnić jest owoce tego samego gatunku; kluczowe różnice przypisane są tu innym zmysłom (smak, zapach, dotyk). Dlatego też bardzo wcześnie kartony, w których przewozili oni i sprzedawali swe produkty, zaczęły być ozdabiane wizerunkami charakterystycznymi dla danego plantatora. Tutaj możemy oglądać właśnie jeden z nich. Choć minęło już niemal 100 lat, pełna ciepła ilustracja i dziś zapewne znalazła by swoich zwolenników. Dobre, świeże truskawki znajdują je zawsze - wtedy i dziś. | | Numer trzy: festiwal smaku. | Kolejny przykład starego stylu opakowań: kosz z owocami na stole, przytulny domek to elementy, które i dziś mogły by znaleźć się na każdej dobrej reklamie. Były skuteczne zapewne i wtedy - nawet namalowane w „starym", kojarzącym się z dawnymi rycinami stylu, posiadają swój wdzięk. |  | Numer cztery: wafle truskawkowe. | Żyjąc w czasach, gdy łatwiej jest za reklamę zapłacić niż ją zrobić, można być zaskoczonym widząc ręcznie namalowany afisz. Nie było to jednak niczym niezwykłym w dawniejszych czasach, gdy wielu usługodawców samemu kształtowało całość własnego wizerunku. Reklama wafli z truskawkami to dobry przykład takich wczesnych reklam, popularnych w czasach poprzedzających powstanie profesjonalnych agencji. | | Numer pięć: słodka reklama. | Kolejny przykład drewnianego szyldu z wczesnej epoki reklamy - tym razem, z słonecznych Włoch. Mniejsza niż walory plastyczne samych truskawek, na pochwałę zasługuje tu typografia: nie da się porównać ręcznie kreślonych liter ze współczesnymi, generowanymi na ekranie fontami. | | Numer sześć: truskawka na drzewie. | Pachnąca lasem, świeżo oszlifowana deska - to materiał nie tylko dla malarza, ale i dawnych handlowców. Tu można zobaczyć, jak zaczynało się to, co dziś jest wielomiliarodwym biznesem. Na surowym drewnie namalowany został owoc, obecne są również hasła reklamowe, a nawet cena. Być może dziś zrobiono by to skuteczniej, wdzięk ręcznej pracy i naturalnego tworzywa jednak pozostaje. | | Numer siedem: martwa natura z nazwą produktu. | Czas naprawdę się zmieniły: dziś klienta agencji reklamowej ograniczają właściwie wyłącznie pieniądze. Kiedyś, gdy producent chciał zamówić szyld dla swojej firmy, mógł zwyczajnie nie mieć u kogo, jeśli akurat nie mieszkał w większym mieście. Gdy globalizacja była jeszcze nieznanym terminem, odległość i miejsce miały znaczenie - reklamy lokalnych wytwórców np. żywności były więc wykonanywane przez osoby, które były relatywnie łatwo dostępne (z mniejszym naciskiem na ich zdolności). Dziś zapewne szybciej i z lepszym skutkiem można by zamówić podobną ilustrację w Chinach. Czy pozbawia to jednak prezentowany tu afisz uroku? | | Numer osiem: truskawkowy zawrót głowy. | Jak widać, dawna ilustracja nie musi zawsze przypominać XIX-wiecznych rycin z książek dla dzieci. Ta reklama miksowanych napojów o naszym ulubionym smaku prezentuje mniej nostalgiczny styl, swobodnie grając oszczędną formą. Co charakterystyczne, na reklamie podpisał się jej wykonawca (autograf w prawym dolnym rogu). Dziś nie do pomyślenia jest, by na reklamie były umieszczone informacje o jej wykonawcach. To naprawdę były inne czasy... | | Numer dziewięć: nieco inne papierosy. | Niecodzienna ilustracja reklamuje nietypowy produkt - na afiszu producenta papierosów o truskawkowym aromacie widzimy zaprzęg jak z bajki o Kopciuszku: karoca z dyni zastąpiona została jednak pojazdem z bardziej odpowiedniego owocu. | |
Numer dziesięć: mrożone i dobre.
Nowoczesny produkt nie mógł być prezentowany staroświecką ilustracją. Dlatego zapewne oferta mrożonych owoców, gotowych do wykorzystania w kuchni zilustrowana została w sposób zrywający z graficznym tradycjonalizmem. Oryginalna kompozycja oparta na skosach, kontrast błękitów i czerwieni truskawek, a nawet zaprezentowanie tekstów pod kątem (co musi szkodzić czytelności) - w tamtych czasach były to na pewno zabiegi oryginalne i zwracające uwagę. | |